Przejdź do głównej zawartości

Tool jako muzyka mojego życia - Lakrymologia



  Tool, nazwa Amerykańskiej grupy, która szybko stała się legendą muzyki progresywnej. Moja pierwsza muzyczna miłość. Pamiętam pierwszy raz kiedy pożyczyłem kaseciaki od starszego brata. Wśród pożyczonych kaset były dwie wyjątkowe. Rzecz jasna Albumy Undertow i Aenima. Pierwsza styczność z ich muzyką spowodowała że, znalazłem się myślami gdzieś daleko, poza horyzont. Można by powiedzieć że, pierwszy raz w życiu ujrzałem To Coś,  coś co spowodowało pierwsze zmiany w moim umyśle. Oni po prostu są z innego świata, zaprzedali dusze Diabłu, kroczą gdzieś po innych sferach. Można by tak ich wynosić ponad wyżyny wszystkiego. Jakoś złożyło się tak że, ludzie albo uwielbiają ich muzyką lub wprost nie znoszą jej. Takie dwie skrajności. Należę do tego pierwszego obozu, uwielbiam ich. Ale w swoim blogu raczej nie będę rozwodzić się na temat ich muzyki. Interesujący jest ich aspekt ''duchowy''.  Choć momentami uważam że, duża część ''filozofii'' dorobili w internecie fani. Każdy z członków grupy Tool, ma swoje oryginalne poglądy.

          Lakrymologia - pierwsza rzecz w odniesieniu do Tool'a o której co nie co napiszę. Lakrymologia -> Lachrymology - Lachrymose z greckiego "zapłakany" - Logos z greckiego "nauka", można śmiało powiedzieć że, słowo to oznacza dosłownie "Nauką płakania". Na pierwszy rzut, dziwnie to brzmi, jednak nie należy tego brać dosłownie. Lakrymologia to dosyć młoda teoria idąca w myśl,gdzie "Głównym założeniem tej idei jest, to aby nie ranić siebie i innych swoim wewnętrznym bólem, ale żeby poprzez zadany ból uczyć się i poznawać siebie, rosnąć na cierpieniu poznając jego mocne i słabe strony. Ból i cierpienie jest nieodzownym elementem życia ludzkiego, lecz większość nie rozumie, dlaczego został on nam zadany. Vincent uważał, że ludzie nie powinni zastanawiać się, dlaczego, bo to prowadzi do samokrytycznej oceny. Tylko poprzez zrozumienie własnych zachowań, rozpracowaniu osobowości możemy stać się lepsi i wynieść się na wyższy poziom świadomości. Jednak nie robimy tego dla siebie, ale dla wszystkich ludzi, dla rasy ludzkiej, która poprzez takie myślenie będzie w stanie polepszać świat.
Lakrymologia jest, więc kluczem do lepszego bytu”.

           Więc co ma do tego zespół Tool ? Otóz Lakrymologia stała się źródłem inspiracji dla zespołu. Żywioł wody, był szczególnie zuważalny przy utworze Aenema z płyty Aenima, czy Flood z Undertow.
O pojęciu lakrymoligii fanii usłyszeli po ukazaniu się pewnej notki biograficznej opracowanej przez członków zespołu według niej w 1948 r. pewien amerykański przedsiębiorca zajmujący się opylaniem pól zupełnie załamał się po śmierci swojej żony. Podobno zginęła w okropnym wypadku z udziałem pługu śnieżnego. Ronald P. Vincent uznał iż znacznie łatwiej przychodziło mu udręczanie się niż tłumienie bólu. Jakiś czas później Vincent przyjeżdża do Los Angeles i przypadkowo natyka się na urywek wiersza Francisa Bacona: "Cóżesz pozostaje, jak to, że powinniśmy płakać...". Ten przypadek, obudził w nim coś zupełnie nowego; coś, czego wcześniej  nigdy nie czuł. Diametralnie zmienia się jego  spojrzenie na świat i życie. Odkrywa naukę czerpania  z bólu. Owocem, tego odkrycia staje się jego pierwsza (i jedyna) książka: "Radosny  przewodnik po lakrymologii" (z angielskiego "A Joyful Guide To Lachrymology"), która pojawia się w roku 1949.

Nietzsche mówił o tym, iż ból skłania człowieka do działania w poszukiwania sposobów jego uniknięcia’. Cos w tym jest, jednak odnośnie kapeli, w moim zdaniu jest to zabieg mający wzmocnić przekaz Tool'a. Zabieg stylistyczny, artystycznu kunszt. Kto wie, może chłopaki chcieli stworzyć własną filozofie ? Do dnia dzisiejszego są to tylko domysły, tak czy siak, dobrze to brzmi :)





#TOOL #TOOLband #aenima #undertow #mJK #JustinChancellor #adamjones #DannyCarrey #p.D'amour


Nowy album Tool a 2018 !!
New Tool album in 2018 !!!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Liber CCCXXXIII Księga Kłamstw Aleister Crowley. LashTal Press

No i stało się, nadszedł czas aby powiedzieć kilka słów na temat Księgi Kłamstw, spisanej przez Fratra Perdurabo. Księga Kłamstw zwana również fałszywie przerwami, błądzenia, czyli zafałszowania jednej myśli. MYŚL która sama w sobie nie jest prawdziwa. Skoro jednak myśl sama w sobie nie jest nieprawdziwa to jej zafałszowania są relatywnie prawdziwe. Z opisu Wydawnictwa można przeczytać:
"Napisana w duchu koanów zen, pełna paradoksalnych opowieści i wypełniona magicznymi instrukcjami, Księga kłamstw jest jedną z najbardziej przewrotnych i zarazem najgłębszych książek Crowleya. Polskie wydanie wzbogacone zostało specjalnie napisanym dla potrzeb tej edycji wstępem Richarda Kaczynskiego oraz ponad 150 przypisami rozjaśniającymi tłumacza dzieła, Krzysztofa Azarewicza.".
Jakby nie spojrzeć, książkę można łyknąć jednym tchem, jednak takie czytanie nie miałoby najmniejszego sensu. Liczne przypisy oraz obfity wstęp ułatwiają czytelnikowi wejść w istotę Crowley'owskiej myśli Libe…

Uniwersum Diuny - Jak Czytać Diune Wydawnictwo Rebis

Pierwszy raz z Diuną Herberta miałem styczność wiele lat temu, można powiedzieć że, dawno, dawno, dawno temu. Pamiętam moje pierwsze wrażenia po przeczytaniu książki (właściwie dwóch ponieważ pierwsze wydanie w języku Polskim, było dwu-tomowe) Herberta która to ma status największej legendy świata Sci-Fi. Drogi Czytelniku, ten post jest swego rodzaju zapowiedzią. Jako fan, jakieś 2-3 lata temu postanowiłem odkryć na nowo Uniwersum Diuny. Było to spowodowane, przypadkowym spotkaniem się z pięknym wydaniem Diuny. Jakoś przypadkowo w księgarni rzuciła mi się w oczy grafika, było coś w niej tak interesującego że, dopiero po chwili dojrzałem złoty napis Diuna. Zaintrygowany musiałem chwycić za knige, zrobić obdukcję. Oczywiście szybko (aczkolwiek po fakcie)  zorientowałem się że, Rebis wypuszcza całą serie. Oprócz Kronik Diuny Rebis wypuszcza książki Briana Herberta ( syn Franka Herberta autora "Kronik Diuny") i będzie to solidna lektura. Nie minęło 5 minut a ja stałem…

Pierwszy post

Witam !
                   Jeśli jakimś cudem trafiłeś tutaj, to na wstępie musisz wiedzieć kilka rzeczy. Po pierwsze, założyłem tego bloga z powodów dość jasnych. Mam ochotę dzielić się moimi zainteresowaniami oraz kilka lat temu zamarzyło mi się napisanie książki. TAK ! Dokładnie, chce napisać książkę i wiem że, kiedyś tego dokonam. Będę na blogu pisać różne teksty, będę doskonalić "swoje pisanie". Myślę że, jest to dosyć dobra forma nauki. A może ktoś zacznie odwiedzać ten blog, komentować, dzielić się doświadczeniami z własnego życia, poprawiać byki które wstawię w tekście, coś napiszę bez większego sensu czy logiki ? Stawiam na rozwój i satysfakcję. Nawet jeśli jedna osoba, raz odwiedzi mnie, czy też żadna, to i tak będę usatysfakcjonowany, ponieważ już pierwsze kroki zrobione. Póki co jest to kolejny blog, kolejnej osoby, książki, pisanie książki, muzyka, teksty, ideologie, ciekawostki wyczytane.... blah. Na pewno już nie jeden taki blog istnieję, czego jestem świadom. A…