Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2017

Nowe w kolejce czyli King & Chizmar

Nowy nabytek, który został postawiony w kolejkę, tyle fajnych książek do ogarnięcia a czasu nie ma. Dużo słyszałem już wcześniej, same ochy i achy, ale się zobaczy się. We wcześniejszych latach, dużo czytałem knig Kinga, Począwszy od Lśnienia, po przez TO, Mroczną Wieżę, kończąc na Joylandzie. Jak fanem Kinga nie jestem, za to Mroczną Wieżę, dosłownie wciągnąłem w miesiąc wakacyjny, przed rozpoczęciem roku szkolnego (dobrych parę lat temu). Później porzuciłem Kinga próbując przeczytać jak dobrze pamiętam, Regulatorów których z nudów porzuciłem w kąt bardzo szybko. I tak zapadłem w zimowy sen jeśli chodzi o Kinga. No z małym wyjątkiem kiedy została wydana książka " Wiatr przez dziurkę od klucza" zmuszony byłem do podniesienia książki z półki sklepowej, przeczytałem raczej z sentymentu i poczucia obowiązku, ale jak wiadomo, najgorszy jest wiatr.

            Wracając do "Pudełka z guzikami Gwendy". Co mną kierowało kiedy kupiłem książkę ? Jak rzadko to bywa…

"Księga Rysunku Automatycznego" Austin Osman Spare

Książka została opublikowana w kooperacji z elitarnym wydawnictwem Fine Madness Society. Oryginalne prace zostały narysowane przez AOS na przełomie kwiecień/maj 1925r. w wyjątkowo burzliwym dla AOS, okresie życia, w którym porzucił on komercyjny styl swojej artystycznej drogi na rzecz tworzenia mrocznych wizji pod postacią "Automatycznych Rysunków". Niestety Spare'owi nie udało się ich opublikować. Grafiki w formie książki, opatrzone są wstępem Iana Lawa, ukazały sie dopiero na początku lat siedemdziesiątych, dzięki wydawnictwu Clive'a Harpera, jednego z największych autorytetów i znawców twórczości Austina Osmana Spare'a na świecie.

            Książka w Polskiej wersji językowej, którą udało mi się nabyć, została wydana w formacie A4, stron 60, oprawa twarda. Całość została wydrukowana na specjalnie wyselekcjonowanym papierze o bardzo wysokiej gramaturze. Edycja standardowa limitowana do 123 ręcznie numerowanych egzemplarzy, w twardej płóciennej opraw…

Aleister Crowley pamflet "Hymn do Pana"

Cóż za dzień, cóż za znalezisko w mych rękach. Człowiek zapomina o różnych drobiazgach, po przeprowadzce, po woli wracam do żywych, otwieram jeden z kilkunastu kartonów gdzie pochowane mam książki, katalogi itp. aż tu nagle ku mojemu zdziwieniu takie coś wypadło z innej książki... Oczywiście prawda jest taka że, w pamięci gdzieś leżała informacja o tym że, posiadam taki pamflet od Lashtal Press. Jednak dawno już nie trzymałem tekstu w ręce, baaah, nawet już dawno go nie widziałem. Ale siła wyższa kazała mi na moment usiąść i przeczytać tekst cały raz jeszcze.
Na stronie wydawnictwa można przeczytać:
"Aleister Crowley twierdził, iż Hymn Do Pana jest jednym z jego najlepszych poetyckich dokonań oraz stanowi najpotęzniejsze zaklęcie, jakie kiedykolwiek zostało napisane. Pamflet wydrukowany na papierze welinowym i obłożony w śnieżnobiałą obwolutę, którą zdobi ewokatywna grafika Austina O. Spare'a pt. Groteska. Format 14,5 x 19,5 cm, nakłd 140 ręcznie numerowanych kopii.


Moja jest …

Grzyby z Yuggoth i Inne Poematy Niesamowite

Kolejna ksiązka, kolejna niezwykła poezja, absolutnie obowiązkowa pozycja dla wszystkich fanów Lovecrafta i niezwykłej poezji. Kolejny klejnot mojej kolekcji, Howard Phillips Lovecraft jest prawdziwą ikoną kultury popularnej i jest powszechnie uważany za najwybitniejszego Amerykańskiego pisarza grozy XX wieku, który do dziś stanowi wielką inspirację dla literatury i filmu. 

Na stronie Wydawnictwa czytamy:


"Grzyby z Yuggoth i inne poematy niesamowite to wędrówka przez różne aspekty twórczości Lovecrafta. W jej trakcie Czytelnik ma okazję przyjrzeć się bliżej estetyce i koncepcjom rozwijanym w jego najlepszych opowiadaniach. To Lovecraft w pigułce. Poematy te doskonale oddają atmosferę grozy i ludzkiej niemocy wobec Nieskończoności, z której słynie „samotnik z Providence”. Dodatkową atrakcją książki jest obszerny wstęp tłumacza, Krzysztofa Azarewicza, w którym omawia poetycką twórczość Lovecrafta i zestawia różne metody analizy poezji składających się na tomik."




   Skupi…

Ewokacja - Austin Osman Spare

"EWOKACJA"

O, potężny Rehctaw!
Ty, który istniejesz w erogenosferach.
Wzywamy Ciebie !

Przez siłe znaczeń
zrodzonych z form, które tworzę.
Wzywamy Ciebie!

Przez talizmany, które mówią:
Sekret jest motywem przewodnim pragnienia.
Wzywamy Ciebie!

Przez świętość pomiędzy ideami.
Daj nam ciało!

My, którzy będziemy cierpieć ekstazy,
Daj nam Wolę!

Przez quadriga sexualis,
Daj nam niezmienne pragnienie!

Przez przezwyciężanie zmęczenia
Daj nam wieczne odrodzenie!

Przez najświętsze Słowo-kreaturę Niebios
Wzywamy ciebie.

Amen.







   Austin Osman Spare (1886-1956) był najmłodszym artystą, którego obraz został wystawiony w Akademii Królewskiej w Londynie, mieście, w którym przeżył całe swoje życie od chwili sławy po absolutne zapomnienie. Malarz o bezdyskusyjnym talencie, którego do dziś bardzo trudno sklasyfikować, wciąż wyłamujący sie wszelakim definicjom. Pisarz, twórca własnego systemu pisma zwanego alfabetem pragnień, propagator sigilizacji w swej sztuce jak i poza nią, a także artysta…

Pierwszy post

Witam !
                   Jeśli jakimś cudem trafiłeś tutaj, to na wstępie musisz wiedzieć kilka rzeczy. Po pierwsze, założyłem tego bloga z powodów dość jasnych. Mam ochotę dzielić się moimi zainteresowaniami oraz kilka lat temu zamarzyło mi się napisanie książki. TAK ! Dokładnie, chce napisać książkę i wiem że, kiedyś tego dokonam. Będę na blogu pisać różne teksty, będę doskonalić "swoje pisanie". Myślę że, jest to dosyć dobra forma nauki. A może ktoś zacznie odwiedzać ten blog, komentować, dzielić się doświadczeniami z własnego życia, poprawiać byki które wstawię w tekście, coś napiszę bez większego sensu czy logiki ? Stawiam na rozwój i satysfakcję. Nawet jeśli jedna osoba, raz odwiedzi mnie, czy też żadna, to i tak będę usatysfakcjonowany, ponieważ już pierwsze kroki zrobione. Póki co jest to kolejny blog, kolejnej osoby, książki, pisanie książki, muzyka, teksty, ideologie, ciekawostki wyczytane.... blah. Na pewno już nie jeden taki blog istnieję, czego jestem świadom. A…